26/11.

Dawno nie pisalem, a to dlatego, ze zycie teraz jest busy. Ale dzis jest wyjatkowy dzien. Dokladnie rok temu wydarzylo sie, co sie wydarzylo…

Jak sie okazalo, zamach w Mumbaju byl ostatnim ( z serii jedenastu w przeciagu kilku miesiecy) powaznym zamachem terrorystycznym jaki wydarzyl sie w Indiach. Dzis ochroniarze znow sa zrelaksowani, a rzad zajmuje sie innymi sprawami – przede wszystkim wojna z Maoistami, ktorych okresla „pojedynczym najwiekszym zagrozeniem dla Indii”. Czy napewno? Czy nie jest to czasem troche proba odwrocenia uwagi od innych rzeczy?  O tym bedzie osobny post. Moze w weekend – obiecuje go sobie od dawna…

Co zatem zrobiono, ze zyje sie nam w Indiach jakby bezpieczniej?  Odpowiedz brzmi – niewiele. Mianowany po zamachach minister spraw wewnetrznych – Chidambaram –  troche ujal za gardlo i wstrzasnal swoim resortem, tak ze dziala on sprawniej. Ale rewolucji nie bylo – ani taktycznie, ani technologicznie. Dyplomatycznie tez trudno mowic o jakims wielkim sukcesie – w koncu w sumie z Pakistanem niewiele osiagnieto.

Na dobra sprawe, chyba najwiekszym sprzymierzencem w walce z terroryzmem jest… wewnetrzny chaos w Pakistanie. Krotko mowiac – terroryscie nie maja teraz czasu zeby sie zajac Indiami…

A tymczasem – polecam lekture na temat tego, jak sie zyje w Mumbaju dzis, rok po zamachach. Ciekawe. A w ogole, to wesolego Swieta Dziekczynienia. Tak – tutaj obchodzi sie swieta globalnie😉

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s