Gdzie idą kopciuszki, gdy bajka się kończy?

Szaleństwo na punkcie Slumdog Millionaire powoli już przemija, a tymczasem życie pisze scenariusz na kolejny film. O kopciuszkach, których życia zostały odmienione przez przemysł filmowy. Albo i nie…

Zostawmy na chwilę Slumdoga i wróćmy do innego hitu sprzed lat, jednego z najważniejszych filmów Miry Nair „Salaam Bombay”.  Również Bombajska historia, również o dzieciach ulicy, również o narkotykach i ciemnych sprawach, też kooprodukcja z Wielką Brytanią. Choć nieporównanie smutniejsza niż „Slumdog”.

W „Salaam Bombay”, podobnie jak w Slumdogu, reżyserka do roli dzieci sięgnęła po naturszczyków. Kiedy zrobiło się głośno o nieletnich gwiazdkach filmu Dannego Boyle’a, prasa przypomniała sobie o innych, którzy mieli swoje pięć minut na ekranie.

Times of India odkrył w Bangalorskim rikszarzu jedną z gwiazd Salaam. Shafiq Syed – dziś kompletnie zapomniany przez filmowy świat, kiedyś był jak dzieci ze Slumdoga na szczycie świata. Nair dostrzegła go, gdy był wraz z przyjaciółmi „na gigancie” w Mumbaju. Zaprosiła go na warsztaty aktorskie na których się wyróżniał i dała mu po nich rolę.  W ten sposób na zawsze w historii kina zapisał się jako Krishna z Salaam Bombay.

Po tamtej roli kilka razy próbował znaleźć coś dla siebie w Bollywood, ale wszędzie spotykał się z odmową.  Po kilku latach bezsensownej pogoni za Bollywoodzkim snem, wrócił do rodzinnego B’lore, gdzie zaczął nowe „zwyczajne” życie.

Dziś jeździ swoim trójkołowcem zarabiając po 150 rupee dziennie,  po 15.000 Rupee które dostał za tą rolę nie ma śladu, gdzieś pewnie schowane jest jeszcze zdjęcie z prezydentem, które ten zrobił sobie z nim po filmie. Jakimś cudem zdołał wysłać wszystkie troje swoich dzieci do koledżu, by nie musiały liczyć na cud z Bollywood – jak on.

Co ciekawe – Times podaje jego numer telefonu. Można więc się umówić na przejażdżkę, jeśli będziecie w B’lore przypadkiem. 9845779057

Jaka będzie historia Rubiny Ali i Azharuddina Ismaila, czyli Latiki i Malika z ich najmłodszych lat? Póki co jest bajkowo – Latika niemal wprost ze swojego poliuretanowego namiotu w slumsie przeniosła się na czerwony dywan Oskarowej gali, Malik ze swojej  „chatki” (bo trudno to nazwać domem) przeprowadził się na chwilę do pięciogwiazdkowych apartamentów. Ale równocześnie dzieci zarobiły na filmie odpowiednio 500 i 1700 funtów. Tyle trzykrotność średniej rocznej pensji, ale nic w porównaniu z multimilionowym budżetem produkcji. Oczywiście – wygrzebała to bulwarowa prasa, w odpowiedzi na co producenci ujawnili dalsze, bardziej optymistyczne wieści o losie dzieci. Otóż po raz pierwszy w ich życiu zapewniono im edukację – środki na ten cel zabezpieczono aż do osiągnięcia przez dzieci pełnoletniości. Utworzono też fundusz mający pokryć ich podstawowe potrzeby, a nawet wyznaczono dodatkową kwotę, którą dzieci otrzymają tylko pod warunkiem, że skończą studia. Kto wie czy taki – skromny, zważywszy na przeszło $100 mln dochodu filmu – ale za to uczciwy układ nie jest dla nich najlepszy. Bo co dzieci ze slumsów zrobiłyby z kilkoma milionami funtów? Trudno oczekiwać, że zagospodarowały by je rozsądnie…

Ale to nie koniec dobrych wieści dla Latiki i Malika. Władze Urzędu Zasobów Mieszkaniowych i Inwestycji (wolne tłumaczenie) Maharastry (stanu, gdzie jest Mumbai) zaoferowały ostatnio obojgu nowe mieszkania. (choć gdzie indziej donoszą, że to ekipa filmowa kupi im mieszkania).  Mumbajowi było wstyd, że gwiazdy, które rozsławiły go na świecie wciąż mieszkają w slumsie…

Ale nie wszyscy mieli tyle szczęścia. Times Of India opisuje też historie innych gwiazd z przypadku. Nie wszystkie są tak optymistyczne. Film nic nie zmienił w losie Preeti Mukherjee, jednej z bohaterek „Przeznaczone do burdelu”.  Jak matka, tak i ona została prostytutką w Sonagachi, Kalkuckiej największej w Azji dzielnicy czerwonych latarni. Choć ma laptopa, mieszkanie i komórkę, nie wyrwała się swojej przeszłości, nie uciekła przeznaczeniu.

Malik i Latika może niekoniecznie z kopciuszków przemienią się w księcia i księżniczkę, ale niemal na pewno nie podzielą już losu swoich dawnych kolegów ze slumsu. Kto wie – może Malik  będzie miał własną taksówkę, a Latika – salon piękności? A może Bollywood lub nawet Hollywood jednak przygarnie złote dzieci i rozkwitną na srebrnym ekranie?

Jak jednak słusznie zauważył blogger z FilmDrunk, jeśli Slumdog czegoś uczy, to tego, że najważniejsze jest, by nie zabrakło im miłości. Miejmy nadzieję, że tak się nie stanie.

3 thoughts on “Gdzie idą kopciuszki, gdy bajka się kończy?

    • Wiem, niemniej jednak był sporym sukcesem (Oskar), a jego realizatorzy chcieli, pomóc bohaterkom zmienić ich życie… ale okazało się to niemożliwe.

      Po drugie w dużej mierze ten wpis jest skrótem z tekstów w TOI, odsyłam ze wszelkimi wątpliwościami.

      aha, no i polski tytuł to „Przeznaczone do burdelu”, nie sprawdziłem. (zmieniam w tekście)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s