Komu nie podoba się Slumdog?

A więc w końcu jest! W ostatni piątek Slumdog Millionaire dotarł do Indii i pobudził znowu narodową dumę Indusów. Co ciekawe – mimo to, że film pokazuje brudne i śmierdzące slumsy Bombaju i okrutne prawo w nich rządzące Indusi są z niego dumni. Na nazwisko A. Rahman pojawiające się w napisach końcowych podskakują do góry i klaszczą, rozrzucając dookoła popcorn. Ale nie wszyscy są tak przychylni filmowi. A najbardziej ci, którzy siedzą w hinduskim biznesie filmowym od lat czyli gwiazdy Bollywood. Jak pisze Guardian : Bollywood icon Amitabh Bachchan rubbishes Slumdog Millionaire.


Dziennikarz Guardiana cytuje Bachchana, który rzekomo potępia film, pisząc:

„if SM projects India as [a] third-world, dirty, underbelly developing nation and causes pain and disgust among nationalists and patriots, let it be known that a murky underbelly exists and thrives even in the most developed nations.”

Bachchan szybko zareagował i od razu wrzucił kilka wpisów na swojego bloga, jakoby gazety przeinaczały jego słowa. Napisał nawet, że wysłał już list z gratulacjami dla Dannye’go Boyla. Mimo to „Guardian” pozostał nieugięty, nie napisał sprostowania, a jeszcze bardziej, mówiąc kolokwialnie „przejechał” się po aktorze, który w Indiach jest czczony niemalże jak bóg, i po całej hinduskiej kinematografii. Oryginalny wpis Bachchana znajdziecie tu, a artukuł z Guardiana tu. Czy Bachchan faktycznie potępił film, czy tylko cytował innych pozostawiam waszej ocenie.

Co prawda takiej gafy nie udało się popełnić Shah Ruk Khowi Khanowi, ale ten z kolei w bardzo oględny sposób odmówił wzięcia udziału w filmie. A szkoda, bo w filmie miałby on grać samego siebie – bo to właśnie Shah Ruk prowadzi indyjskie wydanie „Milionerów”. Jak twierdzi mój kolega z pracy „To była za mała i zbyt nieznacząca rola dla niego, dlatego odmówił”. A czy ktoś pamieta jeszce Judi Dench, która dostała oskara za swoje 5 minutowe pojawienie się w „Zakochanym Szekspirze”? Do Indusów to nie przemawia.

I tu dochodzimy do ważnej kwestii- mianowicie dyskusji, która rozgorzała w Indiach. Wszyscy zastanawiają się czy film jest dziełem Indusów czy nie i czy nei pokazuje Indii w złym świetle. Słowa Bachchana tylko zaogniły sprawę i mamy coś na kształt niemalże debaty narodowej, a to już sukces. Do podobnej dyskusji nie doszło po publikacji „Białego Tygrysa” Aravinda Adigi. Nawet po tym jak otrzymał Bookera zapadła zmowa milczenia. Co jakiś czas złośliwy felietonista dorzuci swoje trzy grosze, że Adiga „gra na emocjach „westernersów”, a znajomi Indusi odłożą książkę po dwóch stronach, bo jest „nudna (!) i nieprawdziwa”.

Na zakończenie: wczoraj mój kolega powiedział, że film mu się podobał, ale (cytuje) „trzeba mieć niezłe jaja, żeby patrzeć na ten straszny świat”. Na moje pytanie, że jak to, przecież taki świat cię otacza na co dzień, odpowiedział, że nieprawda, że ludzie nie mają pojęcia, że taka jest rzeczywistość w Indiach. Może Danny Boyle otworzy im oczy i każe przejrzeć się w stendhalowskim zwierciadle. I tego, choć bolesne szczerze Indusom życzę.

natalia

One thought on “Komu nie podoba się Slumdog?

  1. Pingback: Patriotyzm. « My India Experience

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s