Agra.

Krótko – rozczarowanie. To miejsce to święta krowa turystyki w Indiach. Poza Taj Mahal, nie ma tam właściwie nic – Fort jakich wiele, kilka pomniejszych świątyń i syf jak w mało którym mieście. Nawet sam Taj jest przereklamowany – owszem, wygląda ładnie z zewnątrz, ale w środku nie ma literalnie NIC. Wszelkie zdobienia dawno temu zostały zagrabione i więc poza znanym wszystkim widokiem z zewnątrz nie ma co oglądać. A przyjemność zobaczenia „pocztówki live”, i to niestety w smogu, z przykurzonymi trawniczkami, niedziałającymi fontannami i w wariackim tłumie (Krakowie – chowaj się) turystów jest wątpliwa.

A do tego obcokrajowcy muszą zapłacić 750Rs (w porównaniu do 20Rs dla Indusów…), za co do biletu otrzymują…nakładki na buty i litrową wodę mineralną.

Odhaczone z listy. Nie wracać!

PS. Właśnie, z pewnym opóźnieniem, zerknąłem na bloga naszego towarzysza podróży i współlokatora. Otóż on na temat Agry rozpisał się o wiele bardziej. Mnie się nie chciało.

One thought on “Agra.

  1. Wow, a to ciekawe. Mnie zkolei Taj pozytywnie rozczarował. Jechałam do AGry z przeświadczeniem, że zapewne kolejna przereklamowana „widokówka”, a tymczasem już na miejscu było i OCH, było też i ACH. No nic, szkoda, że Wam nie przypadł do gustu. Pozdrawiam GoldenLine’owego znajomego i jego Panią!🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s