Monsoon

Delhi i Gurgaon nie należą do miast, którym monsun najbardziej daje się we znaki. Daleko od morza i wysoko na północ, pora monsunowa daje się tu odczuć głównie poprzez permanentne zachmurzenie i wysoką wilgotność. To nie Mumbai, który przez większość pory deszczowej tonie pod wodą. Deszcze przychodzą raz na kilka dni, są intensywne, ale krótkie i przeważnie spadają w nocy lub późnym wieczorem, nie utrudniając za bardzo życia, bo przy tych temperaturach do rana jest już sucho. Ale kiedy monsun łamie ten schemat, robi się nieciekawie.

Niedostatek studzienek kanalizacyjnych czy nawet rynsztoków zamienia ulice w rzeki za każdym razem gdy pada dłużej niż kilka minut. Miasto dusi się w korkach, prąd i woda (o paradoksie) zanika, nic nie można załatwić, bo nikt nie może nigdzie dotrzeć. Miasto ogarnia paraliż, jak Los Angeles pod śniegiem. Tyle że śnieg w LA pada raz na dziesięciolecie, a tutaj w końcu jest pora deszczowa.

(ta notka powstała w oczekiwaniu na instalatora Internetu, który powinien być dwie godziny temu. Edit: Ostatecznie – nie przyszedł)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s