Feeds:
Posts
Comments

Archive for October, 2008

Mama (przed Goa): “Niemożliwe! Trzy miesiące siedzicie w tym upale i dalej tacy bladzi jesteście???”
Współpracownicy (po Goa): “O Boże, ale ściemniałeś! I pewnie jeszcze jesteś z tego powodu szczęśliwy?”
Współpracownicy Nati (po Goa): “A wiesz jak możesz się tego łatwo pozbyć i znowu być biała? Mogę Ci pożyczyć fajny krem”
(cytaty niedosłowne)

Read Full Post »

Trochę z prywatnego podwórka update po dłuższym czasie.
Październik upłynął nam pod znakiem długich weekendów (cały wysyp świąt: Gandhi Jayanti, Dussehra, Diwali) i ostrej harówki pomiędzy (przez tydzień przed Diwali – 12h dziennie, wliczając sobote i niedzielę…).
Październik to też miesiąc jednych z najlepszych wycieczek jak dotąd.
Wpierw Jaisalmer – niewielkie miasto na środku pustyni Thar, z racji [...]

Read Full Post »

Kawa

Poza sieciami specjalistycznych kawiarni (Barista, Costa, Coffee Day) o dobrą kawę w Indiach trudno. Kiedyś zamówiłem espresso w restauracji i dostałem wielki kubek rozpuszczalnej Nesci. Zresztą – Nesca to jedyna kawa dostępna w supermarketach – naturalną można kupić tylko w ww. kawiarniach. Także w pracy jest jedynie rozpuszczalna, o jak mniemam) zerowej zawartości kofeiny. Dlatego [...]

Read Full Post »

Chodzi mi po głowie kilka tematów i analiz obszerniejszych, ale to by sie prawie artykuł zrobił i trzeba mieć czas i siły na to, a pracuję ostatnio po 14 h dziennie i raczej z tym kiepsko.
A więc tym razem krótko.
Zastanawiam się jak się ma kryzys finansowy do rynku hinduskiego. Z jednej strony – zauważalne jest [...]

Read Full Post »

Zgodnie z obietnicą – sprawa Okocimia została przeze mnie pociągnięta dalej. Oto odpowiedź od polskiego oddziału Carlsberga. Chyba mam deja vu? Przecież wszystkie te argumenty już zostały dwa razy użyte przez dział komunikacji Carlsberga i skomentowane przeze mnie. Bardzo się cieszę, że firma poważnie traktuje blogowicza i odpowiada na oficjalnym papierze, ale mimo wszystko mam [...]

Read Full Post »

No i stało się, wszyscy to wieścili, i wywieścili. “Biały tygrys” dostał nagrodę Booker Prize. I słusznie. Mocna książka, jedna z najmocniejszych jakie czytałem. A przy tym niesamowicie wciągająca. I w pewnym sensie – pozytywnym – oczywista. Oczywista – znaczy prawdziwa. Wiele z opisów  (a część dzieje się w Gurgaonie) pokrywa się z tym, co [...]

Read Full Post »

Zadowolenie z siebie i niezwykła duma to cechy, których z pewnością nie można Indusom odmówić. Dlatego, kiedy tylko Indie stały się jednym z najpopularniejszych rynków handlowych i biznesowych świata duma hindusów podskoczyła w górę i migiem zabrali sie do rozkręcania własnego biznesu. Wielkie korporacje, bazujące na amerykańskim modelu powstają jak grzyby po deszczu. A skoro [...]

Read Full Post »

Targowanie się w Indiach jest rzeczą konieczną, każdy Wam to powie. Oprócz dużych supermarketów, malli i restauracji (a i to z wyjątkami), nie ma czegoś takiego jak stała cena (choć na produkty pakowane jest MRP – o czym poniżej). Cena jest wypadkową tego ile wart jest produkt, na ile portfel klienta wycenia sprzedawca i na [...]

Read Full Post »

Indusi to twardy naród. Nie straszne im ataki terrorystyczne, powodzie i trzęsienia ziemi. Są do tego przyzwyczajeni. Wrześniowe zamachy nie były poniedziałkowym tematem w biurze, podobnie powódź w Biharze. Ale gdy światowy kryzys gospodarczy dotyka wszystkich, moja hinduska firma nie pozostała na niego obojętna, tym bardziej, że branża, w której pracuję, żyje z tego, [...]

Read Full Post »

Czy Indie istnieją?

Właśnie wrócilismy z Rajashanu, a w 18 godzinnej podrózy pociągiem (w każdą stronę) skończyłem dwie kolejne książki o Indiach (w sumie przetrawiłem na razie pięć, na więcej czas nie pozwolił). Gdzieś po drodze do Jaisalmeru wypadły też równe trzy miesiące od naszego tu przybycia.
Przeglądnąłem setki stron internetowych na wszystkie tematy, śledziłem klientów w sklepach jak [...]

Read Full Post »

Older Posts »